Samotność… zamierzona

Zapewniam, że istnieją na tym świecie ludzie, którym wystarcza w zupełności własne towarzystwo, które i tylko które lubią oraz tolerują. Co więcej – tylko wtedy, gdy są sami ze sobą i swoimi myślami, czują się naprawdę szczęśliwi. Dla większości z nas takie podejście do życia jest niezrozumiałe i niepojęte, wręcz bezsensowne, no bo jak to przecież można funkcjonować tak zupełnie bez ludzi wokoło, i być jeszcze z tego zadowolonym? No, jednak można. I ja to właśnie pragnę spróbować rozszyfrować – o co doprawdy w tym chodzi, czemu się tak właśnie dzieje, czemu niektóre osoby celowo, świadomie i z własnego wyboru skazują siebie na samotność, bo tego zwyczajnie chcą. Otóż, zwykle kojarzy nam się, że pustelniczą drogę życiową, odciętą od świata żywych wybierają tylko i wyłącznie sami naukowcy, zamknięci w swoich laboratoriach i dążący jedynie do pomyślnych wyników swoich długoletnich badań, dla których tylko to jest sensem życia. A wcale nie musi tak być, ponieważ samotnikami są często ludzie, którzy kiedyś, swego czasu, byli naprawdę wesołymi, towarzyskimi istotami, które posiadały mnóstwo znajomych. Jednak, to ma do siebie życie, że na poszczególnych jego etapach człowiek coraz bardziej dojrzewa i nabiera coraz większego doświadczenia, zmieniają się jego myśli, wyznawane wartości, zmienia mu się spojrzenie na świat, na dotychczasowy los, na otaczających ludzi. Wystarczy kilka poważnych zawodów, nagięć pokładanego w kimś zaufania, aby zupełnie się odciąć od społeczeństwa. Samotnicy są sami, ponieważ dokonali bardzo ważnego wyboru, według nich trafnego – albo mogą obracać się wokół fałszywych przyjaciół, albo takich, którzy są przyjaciółmi tylko w dobrych, radosnych sytuacjach, a w biedzie znikają tam, gdzie pieprz rośnie, albo urwą wszelkie kontakty, zamkną się na świat, ale przynajmniej będą mieć pewność, że nikt ich więcej nie skrzywdzi, że nie spotka ich żaden ból, że nie będą cierpieć z powodu współbraci. I dlatego pozornie wydaje im się, że w takim układzie, w jakim tkwią, są szczęśliwi i odnajdują prawdziwych siebie, lecz w głębi duszy borykają się z własnymi kompleksami, przede wszystkim dotyczącymi niemożności nawiązania kontaktu z ludźmi, i wyją z bólu i rozpaczy, a wewnątrz nich rozrywa się serce, jakiś niemy krzyk woła: „dlaczego tak właśnie musiało być?!”.

AKKA

hastagi na stronie:

#samotnosc w Belgii #SAMOTNOSC W BELGI













Authors
Tags , ,








Related posts

Top